Miesiąc: maj 2017

  • TEST: Blade RH 4 Classic

    TEST: Blade RH 4 Classic


    Gary Levinson zainteresował się lutnictwem w 1964 roku. Po trzynastu latach jego hobby stało się głównym zajęciem w jego życiu – w 1977 roku otworzył własny warsztat w Szwajcarii. Kraj ten jak wiadomo słynie z dokładności w mierzeniu czasu i pieniędzy, zatem nikogo nie powinno dziwić że Gary badał gitary w sposób właściwy dla umysłu analitycznego: tysiące pomiarów różnych rodzajów drewna pod kątem występowania rezonansów w określonych pasmach częstotliwości, zastosowanie wiedzy zdobytej na studiach, konstruowanie układów elektronicznych, innowację w osprzęcie… Lata pracy zaowocowały sukcesem i to dość szybkim: pierwsze własne pomysły dotyczące nowych typów przetworników, zrealizował w 1982, w 1985 zdecydował że będzie konstruował własne gitary, a w 1987 już pokazał pierwsze gitary na targach w Japonii i Frankfurcie. Trzy lata później jego instrumenty już były wśród najlepiej sprzedających się europejskich gitar. Minęło jeszcze piętnaście lat i jedna z gitar Blade trafiła do nas.

  • TEST: Blade Texas Deluxe

    TEST: Blade Texas Deluxe


    Twórca i założyciel firmy gitarowe Blade – Gary Levinson, to swoisty ewenement w materii lutniczej. Rozpoczynał swoją karierę w połowie lat 60. od reperacji i serwisu instrumentów innych renomowanych marek. Jako bardzo pragmatyczny i wykształcony człowiek postanowił wprowadzić innowacje własnego autorstwa w instrumentach sygnowanych firmą Levinson Guitars.
    Miało to miejsce na początku lat 80. w Szwajcarii, gdzie Levinson osiadł i otworzył swoją pierwszą manufakturę lutniczą. Od tamtego czasu gitary BLADE znane są nieprzerwanie ze swej „szwajcarskiej” precyzji oraz doskonałych rozwiązań technicznych w dziedzinie rezonansu, innowacji elektronicznych, jak również patentów dotyczących rozwiązań mechanicznych części instrumentów. Pomimo tego, iż trudno znaleźć wśród użytkowników tych gitar nazwiska „wielkich” artystów, to spoglądając na długą listę ich użytkowników można zauważyć wielkie powodzenie tych instrumentów pośród muzyków sesyjnych z rejonów country, bluesa, rocka czy też nawet jazzu… Jak wiadomo, „sidemani” posiadają bardzo wysokie wymagania odnośnie swego warsztatu pracy, więc powyższa informacja daje dużo do myślenia…